Recenzja The Power of the Dog: Surowa i wpływowa

Jak ceniona reżyserka Jane Campion robi furorę w 2021 roku? Pianino campiona podbiło świat kina na początku lat 90-tych swoją historią żądzy i represji. Represje? Brzmi dość znajomo, patrząc na jej najnowszy film, The Power of the Dog, który w końcu wylądował na swoim streamingu do domu na Netflix. Western, który stawia obsadę postaci przeciwko sobie na jednym ranczu należącym do dwóch zamożnych braci. Napięcia rodzinne narastają i wywołują wiele konfliktów, które wywołują napięcie i wciągającą narrację.

Ale co to jest moc psa? Ten biblijny fragment zamyka ten niesamowity film i uderza w surowe i efektowne motywy tego uderzającego filmu. Represje (jak wspomniano wcześniej) są głównym tematem, który głęboko tkwi w tajemniczej i odciętej egzystencji Phila Burbanka. Brudny, wytrzymały, ognisty, Benedict Cumberbatch kieruje tę mercurial i zastraszającą siłę w tę przerażającą postać. W przeszłości Phila jest o wiele więcej (zwłaszcza relacja między nim a jego wielkim „przyjacielem”, którego z pewnością opłakuje każdego dnia. Film rzuca również wyzwanie widzom, aby wspierali bohaterów, mimo straszliwych wysiłków, jakie podejmą, aby wspierać tych, których kochają. Moralność szczytuje w finale, ponieważ zadaje pozornie trafne pytanie: „ile zapłaciłbyś, aby wspierać innych”.

Co zauważysz, gdy uruchomisz Netflix, aby rozpocząć transmisję? Ten film jest wspaniały. Zdjęcia są zapierające dech w piersiach, gdy widzowie widzą prawdziwy majestat wciągającego krajobrazu. Kadrowanie jest na najwyższym poziomie, a krajobraz ożywia się na ekranie. Potem masz muzykę…Jonny Greenwood. Kieruje swoją mocną i przerażającą ofertą stamtąd będzie krew, aby stworzyć krajobraz dźwiękowy, który pozostawi publiczność wstrząśniętą. Nastrojowy, w partyturze jest wyczulony charakter, który sprawia, że publiczność jest na skraju miejsca w każdej scenie. To doskonałe połączenie muzyki i kierunku tworzy nieustające napięcie, które pozostawi Cię osuszonym i poobijanym (to najlepszy sposób) do czasu, gdy napisy zaczną się kręcić.

Oczywiście, reżyseria jest wciągająca, jak wspomniano, ale co ze scenariuszem? Tematy są przejmujące aż do ostatniej klatki. Poziom szczegółowości budzi podziw. Ten film będzie rósł i rósł przez powtarzanie oglądania, ponieważ scenariusz jest tak bogaty i jest tak wiele do rozpakowania i docenienia. Najdrobniejsze szczegóły dodają warstw i tak bogatej narracji, która napędza ten tlący się ogień do przodu. Najbardziej imponujące jest to, że rozdzielczość tej opowieści wpełza do twojego mózgu i będzie rosła i wyrastała. Im więcej o tym myślisz, tym bardziej będziesz zszokowany tym, co widziałeś. Ognisty i obraźliwy farmer tłumiący głębokie i ukryte uczucia. Jego brat zakochuje się w samotnej wdowie. Toksyczna egzystencja spowodowana przez ranczera, która prowadzi do niebezpiecznego uzależnienia u tej kobiety. Syn, którego chce chronić, bierze na siebie, by wstrząsnąć tą rodziną do szpiku kości. Fascynujący i bogaty, ten film to siła, z którą należy się liczyć.

Ale kto napędza tę potężną siłę w samym centrum? Cumberbatch. Jego występ jest pełen wściekłości i szokującej wrażliwości, która rozpływa się głęboko pod powierzchnią. Jego obraźliwa i uderzająca obecność jest zawsze Odczuwalna (nawet gdy nie ma go na ekranie). Wpływa na wszystkich na ekranie w zaskakujący sposób. Prawie trudno jest skupić się na Jesse Plemons, ponieważ jego postać jest stale przyćmiona przez Phila Cumberbatcha. Istnieje kilka prawdziwych emocjonalnych bitów dla Plemonów (których ekran jest mały w porównaniu do reszty leadów) i działają jako kotwica do końca postępowania. Kirsten Dunst jest imponująca w swojej bezbronnej roli jako nadużywająca alkoholu żona Plemonsa, która jest stale maltretowana przez Cumberbatch. Jest prawdziwa i surowa dostawa, która Dunst otwiera jej postać na wiele empatii ze strony publiczności. Wyrusza w tragiczną podróż kolejką górską (i sprzedaje ją tak dobrze). Najbardziej intrygujące wykonanie ze wszystkich może być od Kodi Smit-McPhee. Trudny do odczytania i dziwaczny dla reszty, Gordon Smit-McPhee jest postacią, która rośnie tak bardzo w trakcie filmu. Sposób w jaki gra z Cumberbatch jest intrygujący i kuszący. Magnetyczna Chemia na ekranie jest tak wciągająca, że trudno zignorować unikalny dodatek, który Smit-McPhee wnosi do filmu.

Gdzie jest ten nowy Western? Netflix z pewnością znalazł zwycięzcę na swoich rękach. Campion pokazuje, że nie straciła kroku i szczerze mówiąc, może to być jej ukoronowanie. Jest kilka filmów w tych latach lub w ostatnich latach, które dostarczą tak dobrze zaokrąglony i efektowny film, który z pewnością przyciągnie wiele uwagi w ciągu najbliższych kilku miesięcy. The Power of the Dog to świetny film (z technicznego punktu widzenia), występy są jednymi z najlepszych w roku, a scenariusz jest pełen warstw, które wymagają większej analizy. Będzie to jeden z najbardziej zrównoważonych i mocnych filmów całego roku.

Recenzja The Power of the Dog: Surowa i wpływowa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry