George Chakiris-West Side Story; Marilyn Monroe w roli głównej

Kiedy” West Side Story ” ukazał się w 1961 roku, nikt nie spodziewał się, że pobije rekordy; miał to być piękny mały film, który przyjdzie, a potem odejdzie.

Gdy film eksplodował w stratosferze, George Chakiris (Bernardo) również widział, jak jego kariera rozkwita, wraz z innymi, takimi jak Rita Moreno. Mimo to obaj byli skromni w noc rozdania Oscarów; Chakiris ćwiczył nawet swoją najlepszą „tracącą twarz” Z Moreno w samochodzie po drodze. To była noc, której nikt nigdy nie zapomni, ponieważ oboje zdobyli nagrody.

Teraz „West Side Story” jest ponownie w wiadomościach, z remake wydany 19 grudnia od Stevena Spielberga. Chakiris, który właśnie wydał swoją autobiografię „My West Side Story: A Memoir”, usiadł z Moviehole, aby omówić swoją niesamowitą karierę i co może doradzić nowemu ” Bernardo.”

 

MOVIEHOLE: jak dostałeś się do biznesu?

George Chakiris: pierwszą rzeczą, którą uczyłem się, gdy miałem 19 lat, były pierwsze zajęcia z baletu i mogłem zacząć pracować w chórze, to był świetny początek. Jako śpiewaczka nie chodziłam na zajęcia, śpiewanie przyszło mi naturalnie i śpiewałam od dziecka. Nauczyciel śpiewu, którego wziąłem, był wspaniałym facetem z Nowego Jorku o imieniu Keith Davis, skupił się na przechodzeniu od głosu basowego do głosu głównego bez przerwy, to jest naprawdę ważne i trudne do znalezienia.

Zawsze chciałem być tancerzem; jak wszyscy chodziłem do kina i miałem siostrę, która też uwielbiała tańczyć; tańczyliśmy razem w salonie, oboje to uwielbialiśmy, a ona została tancerką Towarzyską. Oczywiście, że musisz się uczyć, ale to była naturalna rzecz dla nas obojga.

 

MOVIEHOLE: jaki był twój pierwszy wielki przełom?

GC: byłem zbyt naiwny, żeby wiedzieć, jak ciężko jest wejść i miałem szczęście na różne sposoby; tańczyłem w wieku 19 lat, co było spóźnione, nie wiedziałem o tym, więc to nie miało znaczenia, a potem moim pierwszym wielkim przełomem było „West Side Story”, ponieważ to otworzyło wszystko. Pracowałem jako tancerz chóru w Los Angeles w „Gentlemen Prefer Blondes” i „White Christmas”, ale Musicale stały się rzadkością. Zatrzymałem się w listopadzie 1958 roku w Los Angeles, kiedy przesłuchiwali zastępców do londyńskiego „West Side Story” i zostałem zatrudniony do grania w tym riffie.

 

Przez półtora roku grałem w riffie w Londynie, uwielbiałem go, a potem zacząłem słuchać opowieści o filmie. Zrobiłem test do filmu, to był test w londyńskim studio, potem poprosili mnie o test jako Riff i Bernardo i byłem szczęśliwy, że to zrobić. Zrobiliśmy nasz test, a potem mijały tygodnie, nic nie słyszeliśmy i pomyśleliśmy, że to wszystko, a jakieś sześć tygodni później Jerome Robbins (choreograf) poprosił mnie, żebym poleciał do L. A. zrobić kolejny test. Teatr puścił mnie i poznałem Roberta Wise ’ a (reżysera) i zrobiłem test, który wyreżyserował Jerry Robbins, a potem wróciłem do Londynu jako Riff. Mijały tygodnie i w końcu po kilku miesiącach dostałem telegram z informacją, że mam rolę Bernardo w filmie. To było wspaniałe (po premierze filmu), ponieważ bez względu na to, co robisz, masz nadzieję, że dostaniesz inną pracę, każda okazja pomagała w osiągnięciu innej pracy, więc kontynuowanie pracy po „West Side Story” było świetne.

MOVIEHOLE: czy spodziewałeś się, że film będzie tak wielkim hitem?

GC: nikt się tego nie spodziewał! Opowiadam historię, że stałem w alejce z parą dzieciaków w tym czasie i usłyszeliśmy kilka garniturów z front office, a jeden z nich powiedział: „nie wiemy, czy odniesiemy sukces komercyjny, ale może odniesiemy sukces artystyczny.”Czuliśmy się z tym naprawdę dobrze, z pracą.

 

Jak zmieniło się Twoje życie? Co ci o tym mówią ludzie na ulicy?

GC: zawodowo zmieniło się to diametralnie — po „West Side Story” nie byłem już tylko tancerzem, byłem gwiazdą z moim imieniem nad tytułem filmu z Yulem Brynnerem i Richardem Widmarkiem.

 

Ludzie mówią o moim wspaniałym kostiumie i mówią: „Kochałem cię w filmie, po prostu cię kochałem.”

Co sądzicie o remake ’ u Stevena Spielberga? Masz jakąś radę dla nowego Bernardo?

GC: cóż, jest wspaniałym reżyserem i jestem pewien, że to będzie wspaniały film, nie wyobrażam sobie niczego, dopóki go nie zobaczę. Jeśli chodzi o radę dla Bernardo, to nie sądzę, aby (aktor David Alvarez) chciał mnie o coś zapytać, ale gdyby tak było, powiedziałbym, że to wspaniała rola i będziesz tak kochany.

 

Jakie były Twoje wspomnienia z pracy z Yulem Brynnerem, Marilyn Monroe i Charltonem Hestonem?

Gc: Chuck był takim uroczym człowiekiem, on i jego żona byli wspaniałą parą, wspaniałą kochającą się parą; bardzo poważnie traktował swoją pracę – kiedy chodził do rushes, robił notatki na temat tego, co mógłby poprawić. Chuck był poważnym człowiekiem, ale miał poczucie humoru. Wszyscy, z którymi pracowałem, byli wspaniałymi poważnymi ludźmi. Po prostu okazywali szacunek całemu procesowi. Yul był wielki, wielka osobowość, jak również. Wszyscy mieli dobre wyczucie tego, kim byli i czego się od nich oczekiwano.

 

Byłem jednym z chłopaków tańczących za piosenką Marilyn „Diamonds Are a Girl 's Best Friend”, spędziliśmy trzy dni filmując go; była bardzo cicha i poważna, skupiając się na swojej pracy. Była fenomenalna, taka dobra artystka.

MOVIEHOLE: jaka jest twoja metoda działania?

GC: naturalnie wpadłem w grę aktorską, ponieważ nie miałem zbyt dużego doświadczenia; przestudiowałem, kim są bohaterowie i co czują i postawiłem się na ich miejscu. Chodziłam na zajęcia i kazałam uczyć mnie różnych rzeczy, ale to był w zasadzie mój własny sposób pracy, a dla mnie ważne było to, jak się czuli. Nie zachowywałam się jak postać przez dwa miesiące!

 

MOVIEHOLE: jakie było największe wyzwanie w twojej karierze?

GC: były wyzwania, miałem kilka poważnych i wspaniałych wyzwań, a w teatrze było ich więcej. Zagrałem musical Stephena Sondheima „Company” z Elaine Stritch, i „M. Butterfly”, to było wyzwanie. Wszystko, co robisz, jest wyzwaniem, ponieważ musisz starać się robić wszystko, co możesz. Nie wydaje mi się, żeby jedna rzecz była większym wyzwaniem niż druga. Teatr jest jednak trudniejszy, ponieważ nie można zrobić rewanżu.

 

To jest piękno teatru, nie wiesz, jak publiczność zareaguje, utrzymuje cię przy życiu i witalności.

MOVIEHOLE: jaka była twoja ulubiona rola ze wszystkich Twoich filmów?

GC: uwielbiałem grać Bernardo, uwielbiałem też grać Fryderyka Chopina w miniserialu, ale oczywiście „West Side Story”, ponieważ odniósł światowy sukces.

 

MOVIEHOLE: jaka jest dobra historia, którą pamiętasz ze swojej rozległej kariery?
GC: kiedy Rita Moreno i Russ Tamblyn i ja zrobiliśmy odciski dłoni i stóp w Chińskim Teatrze Graumana, Rita umieściła „Morno” na swoim nazwisku i zapomniała „e”, zauważyłem to i odłożyli ” e ” z powrotem. Russ, jego żona i ja, pozostaliśmy dobrymi przyjaciółmi, a także Rita, nazywam to „rodziną West Side Story”, bo tym właśnie jesteśmy. Nadal mam Oscara, Złotego Globu i wszystkie inne nagrody.

MOVIEHOLE: czy chcesz robić więcej aktorstwa?

GC: kiedy myślę o aktorstwie, nigdy nie przestaje się uczyć, a gdybym pracował nad czymś teraz, wnosiłbym coś więcej niż przeszłość, dzięki doświadczeniom życiowym na tym etapie gry. To taki wspaniały zawód i jeśli jesteś zadowolony z materiału, zawsze będziesz się dobrze bawić.

 

Tak jak z moimi przyjaciółmi Eddiem Verso, Jayem Normanem i mną, jest słynne zdjęcie z tańczącą trójką. Miałem tyle szczęścia przez większość czasu, świetnie się bawiłem pracując ze wspaniałymi ludźmi i wspaniałymi przyjaciółmi, to było szczęście i nadal odczuwam dreszczyk emocji.

MOVIEHOLE: Jaką radę dałbyś początkującym?

Gc: bądźcie przygotowani, a większość wykonawców o tym wie. Jeśli chodzisz na zajęcia, wiesz o tym-nikomu nie trzeba mówić, co ma robić. Sposób przesłuchania aktorów jest teraz inny, trzeba było być w tym samym pomieszczeniu, co przesłuchania ludzi, ale teraz można się nagrać, to się wydaje, że dzieje się teraz. Myślę, że niektórzy ludzie są w tym lepsi niż inni, ale uwielbiałem przesłuchania z ludźmi w tym samym pomieszczeniu. Chociaż jeśli nagrasz się na taśmie, to jest to również coś, co pochwalasz. Gdybym miał nagrać przesłuchanie, oczywiście bym to zrobił.

 

MOVIEHOLE: jakie są Twoje nadchodzące projekty?

GC: pewnego dnia pracowałem nad „Not To Forget”, to film o Alzheimerze, a ze względu na tematykę chciałem tam być — to było półtora roku temu, myślę, że niedługo wyjdzie. Moje zainteresowania się zmieniły i w ostatnich latach stworzyłem linię renowacji biżuterii srebrnej, która była dla mnie bardziej skupiona. To bardzo satysfakcjonujące. Myślę, że każdy ma inne kreatywne ujście, jak Tony Bennett i Tony Curtis.

George Chakiris-West Side Story; Marilyn Monroe w roli głównej

Dodaj komentarz

Przewiń do góry