Molly C. Quinn rozmawia z Agnes i buduje Imperium Quagmire

Wraz z Matthew M. Welty i Elan Gale, weteran aktorka Molly C. Quinn jest na dobrej drodze, aby wziąć świat produkcji filmowej przez burzę z ich rozwijającej się firmy, QWGmire.
Po premierze swojego najnowszego filmu Agnes (w reżyserii Mickey 'A Reece’ a, eklektycznego twórcy indie, stojącego za klimatem Łowcy) na tegorocznym festiwalu Tribeca, Molly kontynuowała naszą ostatnią rozmowę z nią, aby dokładniej przyjrzeć się produkcji Agnes, a także temu, jak wykorzystuje wnioski wyciągnięte z życia w branży aktorskiej do jeszcze większego świata produkcji.

Tribeca przyszedł i odszedł, i to był bardzo pracowity czas. Ale wygląda na to, że Agnes została bardzo dobrze przyjęta, co jest niesamowite. Jakie to uczucie mieć to przed wszystkimi?

Przerażające i cudowne. Każdego dnia zastanawialiśmy się, co ludzie mówią, jakie są ich poglądy, co zawsze jest dla mnie bardzo interesujące. Uwielbiam słuchać pomysłów różnych ludzi na temat tego, o czym jest film, ponieważ ponieważ zajmujemy się religią i duchowością, każdy po prostu patrzy na film z własnej perspektywy – czego chcieliśmy. Dla mnie to naprawdę ekscytujące widzieć, że tak się dzieje.

Dla niektórych naszych przyjaciół i rodziny jest to naprawdę satysfakcjonujące. To niesamowite, że widzą to, nad czym tak ciężko pracowaliśmy, i że naprawdę im się podoba. Nie było więcej niż jedna osoba mówi, „Wiesz, nie myślałem, że to będzie mój rodzaj filmu, ale naprawdę mi się podobał i poszedł w kierunku, którego się nie spodziewałem!”. „Doceniam szczerość!”

Wtedy wiesz, że to pochodzi ze szczerego miejsca ,kiedy oni mówią: „nie byłem pewien, czy mi się to spodoba, ale tak jest!”.

Molly: „myślałem, że będzie do bani!”.

Może nie jest to w 100% pochlebne, ale tak.

Wszystko, co po tym nastąpi, będzie dobrze ustawione.

Aspekt Agnes, o którym chciałem z tobą porozmawiać od naszej ostatniej rozmowy, jest taki, że to nie była tylko rola aktorska dla ciebie, ale także rola produkcyjna. Czy mylę się myśląc, że jest to pierwsza pełnometrażowa produkcja z QWGmire?

Molly: tak, wymawiamy to „quagmire”, bo to był tylko kiepski żart. Zasadniczo mieliśmy blok pisarski, a nasz partner Matthew Welty powiedział: „a gdybyśmy napisali to Q W G, jak wszystkie nasze ostatnie Inicjały, ale na końcu umieściliśmy 'mire’ i wymówiliśmy 'quagmire'”. Wtedy nasz drugi partner Elan powiedział: „tak”.

Wpadliśmy w tarapaty, ale tacy już jesteśmy. I tak, to nasz pierwszy film wyprodukowany jako firma.

To wszystko na razie całkiem nieźle się ułożyło! Przypuszczam, że jeśli kiedykolwiek tworzysz coś, czy to film, czy firma produkcyjna, myślisz o nich jak o swoich dzieciach. Twoje dzieci są na wolności i wydają się dobrze sobie radzić. Czy to dowód na to, że wszystko układa się tak, jak chciałeś?

Oczywiście. W dalszym ciągu – nawet w trakcie produkcji-szukaliśmy tego, co chcieliśmy zrobić dalej. To niesamowite, że Agnes została dobrze przyjęta i że mamy ten znaczek zatwierdzenia Tribeca. Nie moglibyśmy być szczęśliwsi. Ale jesteśmy również nastawieniem, że będziemy to robić dalej. Fajnie, że pierwszy z nich wyszedł, ale przygotowywaliśmy już nasz następny film. We wrześniu ruszymy z produkcją, z czego jesteśmy bardzo podekscytowani. Fajnie było dotrzeć do ludzi i móc zmienić naszą biografię za pomocą tego tagu Tribeca, na przykład „naprawdę coś tutaj robimy!”

Naprawdę wspieramy wyjątkowych filmowców, dostajemy różne rodzaje historii – co jest naprawdę naszą misją. Chcemy pomagać artystom. Wierzymy we współpracę. Wierzymy w przynoszenie wiedzy, którą posiadamy do zestawu, i wspieranie kreatywnej wizji. Widzimy tylko siebie jako pomoc dla wizji reżysera i scenarzysty i tego, co chcą uzyskać na ekranie. Dla mnie to właśnie robi producent: mówisz o tym, co ktoś chce osiągnąć, a następnie starasz się, aby to się stało przed metą. To naprawdę ekscytujące, że tak dobrze nam poszło na Agnes. To daje Ci motywację w kroku! Zdecydowanie czuję się jak w ogniu, żeby zacząć następny film.

To brzmi prawie jak mentorstwo-znajdowanie tych diamentów w nieoszlifowanych kawałkach i pomaganie im śpiewać.

Tak, my też się od nich uczymy. Nie posunąłbym się tak daleko, żeby powiedzieć, że to brzmi głupio, bo mam 27 lat [śmiech], ale zacząłem jako aktor, gdy miałem 13 lat. Pracuję w tej branży od dłuższego czasu. Chcę pomóc ludziom, którzy nie mieli tyle szczęścia, co ja, że tak szybko znaleźli odpowiednich ludzi. Więc tak, podajemy pomocną dłoń, ale wszyscy razem się uczymy. Dlatego uważam, że współpraca i wybrani partnerzy są tak ważne.

Wydaje się, że przemysł filmowy może być dość samotnym miejscem, jeśli nie masz tych powiązań, tego doświadczenia i tej pewności siebie. Jest mnóstwo ludzi, którzy są niesamowicie utalentowani i mają wiele do podzielenia się, ale nie mają odpowiedniej sieci i środków.

Powiedziałaś to doskonale. Niestety, z talentem nie ma poczucia nieustępliwości. Sam tego doświadczyłem – trzeba być wrażliwym, żeby opanować świat, pisać te historie i grać tymi postaciami. To nie jest normalne mieć drugą stronę emocji, która jest po prostu wytrwała i podąża za nią i wali po chodniku, bierze ją na nos i czeka na tę „Tak!”. Musisz czekać bardzo długo. Z tego powodu myślę, że to kolejna rzecz, którą przynosimy: pomagamy temu krok naprzód i pomagamy ludziom nauczyć się, że po prostu trzeba iść dalej. Jeśli to jest naprawdę to, co chcesz zrobić, musisz wziąć dużo odrzucenia. Nie patrzę na to jako na odrzucenie, patrzę na to jako na odrzucenie czasu. To jeszcze nie jest odpowiedni moment. Więc jeśli wierzysz w swój pomysł, jeśli wierzysz w swoją sztukę, musisz iść naprzód.

Molly C. Quinn rozmawia z Agnes i buduje Imperium Quagmire

Dodaj komentarz

Przewiń do góry